28.03.2016

Liebster Award i Tag Wiosenny

Po pierwsze: dziękuję bardzo za nominację (łaskawcą jest Czarna Dama - klik).
Po drugie: owszem, żyję. Zaskoczeni? Chyba nie doceniłam czasochłonności, jaką wykazały się moje studia. I tak przy okazji – nie porzuciłam bloga. Nowy rozdział się w końcu pojawi, ale nie jestem w stanie powiedzieć teraz, kiedy. Może w tym tygodniu, może za miesiąc...
Po trzecie: zamiast próbować się nieudolnie usprawiedliwiać, może lepiej odpowiem na pytania Czarnej Damy.

LIEBSTER BLOG AWARD


1. Dlaczego postanowiłaś pisać bloga?
Jakoś tak wyszło. :) Podzieliłam się pomysłem na tę historię z April Rove i to ona mnie namówiła na publikowanie.

2. Jaka jest Twoja ulubiona książka (ta na której opierasz fandom się nie liczy :P)?
Nie mam jednej ulubionej książki. Może łatwiej byłoby odpowiedzieć na pytanie o ulubioną książkę danego gatunku, ale i to niekonieczne. Pierwsze, jakie przychodzą mi do głowy, to "Wiedźmikołaj" i "Złodziej Czasu" Pratchetta, "Martwe dusze" Gogola, "Wojna i pokój" Tołstoja, "Bracia Karamazow" Dostojewskiego, "Władca Pierścieni" Tolkiena... Zapewne pominęłam co najmniej kilka bardzo ważnych dla mnie pozycji, ale trudno. :D

3. Skąd pomysł na nick?
Szukałam pomysłu na nick, jak zaczęłam swoją przygodę z betowaniem, a jako że wtedy jarałam się językiem elfów, to wyszło, jak wyszło. :P Teraz już tak się do niego przyzwyczaiłam, że nie wyobrażam sobie innego.

4. Jesteś człowiekiem zabieganym, energicznym czy ospałym? 
 Zabieganym od poniedziałku do soboty, energicznym od święta, a ospałym w niedzielę. :3

5. Grasz w quidditcha?
Niet. I nie sądzę, abym była dobrym graczem, nawet jakbym miała okazję potrenować.

6. Ulubiony przedmiot szkolny (hogwardzki i nudny).
Chwała niebiosom, już nie chodzę do szkoły. xD Ale w Hogwarcie pewnie uwielbiałabym transmutację. Albo numerologię – przedmioty trudne, ale dające na maksa satysfakcję.
Właśnie próbuję sobie przypomnieć, co właściwie ja w szkole lubiłam... Trudne pytanie. Eee... Geografię? I matmę nawet, ale z nią to łączyła mnie więź w stylu trudnej miłości, raz dałabym się za nią zabić, a potem obdarzałam ją soczystymi przekleństwami. Teraz kocham rosyjski i dobrze mi z tym.

7. Ulubiony dom w Hogwarcie.
Ravenclaw!

8. Ulubiona postać z bloga (nieswojego).
Ogólnie to nie czytam dużo blogów, więc klina mi zadałaś tym pytaniem. Ale na tę chwilę Lily z bloga Katji mogę nazwać najbardziej przeze mnie lubianą. ;)

9. Masz jakieś zwierzę?
Taaak. Kota. Drugiego Kota. I Trzeciego Kota. Pod groźbą wykopania wszystkich kwiatków z doniczek zakazały mi podawania swoich prawdziwych imion publicznie. ;D

10. Ulubiony kolor.
Czorny. Jak wungiel w kopalni.
I niebieski, a raczej taki lazurowy.

11. Czy moje pytania były aż tak beznadziejne?
Niet/nope/nein/nie. Nie ma głupich pytań, są tylko głupie odpowiedzi – myślę, że tę samą zasadę można zastosować przy kryterium beznadziejności. ^^

Nie nominuję. Po pierwsze, średnio mam kogo, po drugie, nie chce mi się wymyślać pytań. xD



 TAG WIOSENNY


Bratek: Książka, o której pamiętasz i masz nadzieję, że główny bohater też o tobie pamięta.
"Piekło pocztowe". Moist, tu jestem!

Frezja: Książka, którą darzysz szacunkiem i uznaniem.
Te, które kwalifikuję jako "ulubione". Ale na pewno na pierwszym miejscu znajdzie się tutaj Dostojewski ze swoimi "Braćmi Karamazow".

Cyklament: Książka, której szczerze nienawidzisz.
"Przedwiośnie" Żeromskiego. Serio, ta książka zmęczyła mnie potwornie. A potem cierpiałam mentalnie na lekcjach polskiego, kiedy przerabialiśmy to... coś.

Hiacynt: Książka, która sprawiła Ci przykrość przez zachowanie głównego bohatera.
"Przedwiośnie" po raz drugi. Baryka, w tej kategorii to zasługujesz na Grand Prix.

Żonkil: Tak świetny fikcyjny świat, że wzbudza w tobie zazdrość.
Śródziemie. Kontynent w książkach o wiedźminie Sapkowskiego. Świat Dysku.

Konwalia:  Książka z delikatną i nieśmiałą bohaterką.
Harry Potter. :D

Czerwony tulipan: Książka, którą darzysz gorącą miłością.
 Żeby to była tylko jedna... Wszystkie książki, które wymieniłam w ulubionych i te, które kocham, a które teraz wyleciały mi z głowy.

Irys: Książka, którą czytałeś tak dawno, że już nie wiesz co o niej myślałeś.
Prędzej zapomnę, że coś czytałam, niż co o tym myślałam. :)

Fiołek: Książka tak świetna, że masz zamiar przeczytać ją po raz kolejny.
"Córka kapitana" Puszkina. Czy była ona lepsza od na przykład "Martwych dusz", to nie wiem... W sumie Gogola też przeczytałabym jeszcze raz. I "Władcę Pierścieni" po raz setny. I...
Nie, nie będę lepiej więcej wymieniać.

Chryzantema: Osoby, które nominujesz.
Null.

To by było na tyle. Wesołych Świąt i takie tam.
Nie traćcie nadziei, rozdział się kiedyś pojawi, ale czuwajcie, bo nie znacie dnia ani godziny...
A propos, dlaczego właściwie nie wymieniłam w Tagu Wiosennym Biblii nigdzie? O.o Pasuje praktycznie do każdego kwiatka...

1 komentarz:

  1. Jest łatwo wrócić, jeśli ma się do czego wracać, prawda? Hermiona Granger pięć lat temu dokonała wyboru. Wybrała innych, odchodząc. Gdy powraca nic nie jest tym na co wygląda. Śmierciożercy wraz z Anthony'm Nott'em sprawiają, że krew płynie ulicami częściej niż strumienie deszczu. Nowa organizacja - UL, nowi wrogowie i przyjaciele. Kim jest Hermiona Granger i jaką rolę odegra w nowej rzeczywistości? Jak zareagują jej przyjaciele na wieść, że żyje? Kim tak naprawdę jest Theodor Nott, człowiekiem czy potworem? I co najważniejsze, czy dożyją czasu otrzymania odpowiedzi?
    Miłość, śmierć i czas.
    "....i na pewno czyjąś rozproszyłaś ciemność, a to nie takie łatwe być dla kogoś światłem. Teraz musisz, Mała, unieść jeszcze więcej, czyjeś strzępy świata musisz wziąć na ręce."

    Zapraszam Cię do mojego świata, jednak czy go poznasz, zależy tylko od Ciebie.
    strzepy-swiata.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń